Dług technologiczny to cichy zabójca Twojego Exit Planu.
Piotr Nowak, CTO
Ketelman Holding Expert
Analiza 50 polskich startupów, które straciły wycenę przez spaghetti code. Jak audytować architekturę przed rundą B? To jest miejsce na rozszerzony lead, który wprowadza czytelnika w kontekst problemu biznesowego. W świecie, gdzie technologia jest towarem, to strategia decyduje o zwycięstwie.
Executive Summary
- Skalowanie długu technologicznego to najczęstsza przyczyna upadku w fazie Growth.
- Audyt architektury powinien odbywać się przed każdą rundą inwestycyjną.
- Wybór technologii "modnej" zamiast "sprawdzonej" kosztuje średnio 30% więcej w utrzymaniu.
1. Diagnoza problemu
Większość startupów zaczyna od MVP, co jest słusznym podejściem. Problem pojawia się, gdy kod napisany "na szybko" staje się fundamentem systemu obsługującego miliony użytkowników. To moment, w którym dług technologiczny przestaje być metaforą, a staje się pozycją w P&L (Profit and Loss).
Nasze doświadczenia z wdrażania systemów dla bankowości pokazują, że refaktoryzacja na wczesnym etapie kosztuje 10x mniej niż przepisywanie systemu po 2 latach.
"Kod jest jak glina. Dopóki jest mokry, możesz go kształtować. Gdy stwardnieje (wejdzie na produkcję), jedynym sposobem na zmianę kształtu jest rozbicie go i ulepienie od nowa."
2. Strategia wyjścia (Exit Strategy)
Inwestorzy patrzą nie tylko na przychód. Patrzą na skalowalność. System, który wymaga 10 nowych programistów na każde 10k nowych użytkowników, nie jest aktywem. Jest zobowiązaniem.
W Ketelman Holding stosujemy zasadę "Clean Architecture or Nothing". Nawet w projektach wewnętrznych zakładamy, że kod będzie czytany przez audytorów zewnętrznych.